Kosmetyk prawie na wszystko czyli Masło Shea

Masło Shea i Masło Karite (czasem zwane masłem shea-toulou) – to ten sam kosmetyk. Kosmetyk cudowny, wyrosły z azjatyckiej tradycji, bardzo modny dziś w Europie. Podbno używała go sama królowa Kleopatra. Podobno to jemu zawdzięcza owianą legenda urodę. Leczy i upiększa – na tym, w skrócie, polega jego cud. W bardzo dużym skrócie. Natłuszcza, nawilża, tworzy świetna barierę ochroną przed wiatrem, wilgocią i chłodem. Służy także jako filtr przed promieniami UV. Widocznie odżywia i poprawia napięcie skóry. Koi podrażnienia, działa antybakteryjnie, rozluźnia napięte mięśnie. A przy tym nie uczula. Pomaga w pielęgnacji rogowaciejących łokci i pięt, wzmacnia płytkę paznokci, wygładza i odżywa włosy. Jest bezkonkurencyjnym balsamem do ust, lekarstwem na popękaną lub poparzoną słońcem skórę, wysypkę i trądzik. A to wszystko to zawdzięcza nader bogatemu składowi, w którym znajdziemy np. witaminy z grupy B, witaminę E i A, tłuszcze (to aż około 90 procent jego składu) i tzw. triterpeny, o właściwościach anty UV-B. A także kwasy: stearynowy i oleinowy.
Masło można kupić w postaci rafinowanej nie nierafinowanej. W gotowych dawkach lub na wagę. W internetowych i stacjonarnych drogeriach oraz sklepach z produktami Eko. W różnych – lecz zawsze niewielkich – cenach.

Comments are closed.